Potajemny związek

Przedwczoraj nasze biuro obiegła powalająca i szokująca informacja, że nasz dyrektor ma romans ze swoją asystentką! Jedna z pracownic działu kadr przez przypadek zauważyła ich na mieście poza godzinami pracy, gdy siedzieli w jakiejś włoskiej knajpie i czule trzymali się za ręce. No, no – kto to by pomyślał, że nasz dyrektor wpadnie jak śliwka w kompot i zakocha się w swojej asystentce? Pan Piotr zawsze uważany był za wzór cnót, spokoju i profesjonalnych stosunków panujących w pracy. Jak widać nawet jaki perfekcjonista i sztywniak nie uchronił się przed czarem swojej nowej długonogiej asystentki, która w niespełna trzy miesiące owinęła go sobie wokół palca.

37Nie znam za bardzo asystentki, pani Alicji, jednak na pierwszy rzut oka wygląda na taką, co to przyszła do firmy tylko po to, by znaleźć w niej bogatego męża – naszego pana dyrektora. Jak wiadomo, nie należy sądzić po pozorach, jednak jakoś nie potrafię przestać wyobrażać jej sobie jako wyrachowanej kobiety dążącej do określonego celu. Może gdyby malowała się do pracy bardziej dziewczęco i delikatnie i nie nosiła na ustach krwisto czerwonej pomadki, to nie kojarzyłaby mi się tak bardzo z famme fatale, asystentka dyrektora Chorzów.

Teraz cały zespół intensywnie obserwuje relacje panujące między dyrektorem i asystentką, by wyłapać jakieś oznaki zażyłości panującej między nimi. Ciekawe czy wiedzą, że ich związek jest obecnie głównym tematem rozmów, plotek i domniemywań i są niejako na widelcu nas, reszty pracowników firmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *