Chora w pracy

Czuję, że jeszcze chwila, a moja twarz uderzy z nieciekawym odgłosem o blat biurka, przy którym siedzę, a przynajmniej próbuję siedzieć. Literki, które właśnie wystukuję na swojej klawiaturze co chwila zmieniają miejsce, bo nie do końca radzę sobie z trafianiem w odpowiednie klawisze. Czuję, że na poważnie zaczyna mnie rozbierać grypa, która jeszcze wczoraj wydawała się być zwykłym, niegroźnym przeziębieniem. Teraz nie jestem już do końca pewna, czy zakończy się jedynie na lekkim katarze i pobolewającym gardle. Od jakiejś godziny cały świat rozmywa mi się przed oczami, a ja nie jestem w stanie skupić się na niczym.

39Dyrektor, który tego ranka przyszedł wcześniej niż zwykle, już od progu zauważył, że nie wyglądam za dobrze i powinnam wziąć sobie wolne. Jest koniec miesiąca, a pod koniec miesiąca zawsze jest mnóstwo rzeczy do załatwienia, dlatego nie mogę zdezerterować z miejsca pracy i zostawić swoje obowiązki, stąd mimo wysokiej gorączki cały czas próbuję uporać się z zadaniami, które normalnie zajmują mi tylko chwilę. Gdy ostatnio mierzyłam sobie temperaturę miałam 38,0 stopni czyli stan podgorączkowy, asystent dyrektora Płock. Co chwila przechodzą mnie dreszcze, a dyrektor co jakiś czas wychyla się ze swojego gabinetu, patrzy na mnie surowym wzrokiem i nakazuje iść do domu.

Z każdym kolejnym nakazem moje siły coraz bardziej mnie opuszczają i mam wzmożoną ochotę faktycznie udać się do domu i wyleżeć pod ciepłą kołdrą, wziąć aspirynę i przespać chorobę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *